pl

Prawdziwa historia

Reklama

AgroRandka zrzesza ludzi, których łączy pasja i wspólne zainteresowanie. Możemy pochwalić się wieloma fantastycznymi parami, które poznały się dzięki naszemu portalowi i dobrze wypełnionej ankiecie. Ankieta pozwala dobrać odpowiednich partnerów do naszych zainteresowań.



Przeczytajcie prawdziwe historie!



Kocham rolnictwo to moja pasja i praca. Od lat szukam kobiety, która podzieliłaby moja pasję i została ze mną na gospodarstwie. Większość osób jakie spotykałem na swojej drodze, myślało tylko o tym aby wyrwać mnie do miasta i nakłaniało mnie na to, abym zostawił gospodarstwo. Nie potrafiłem żyć z takimi kobietami, które mnie ograniczają i próbują zmienić. Potrzebowałem kobiety, która zostanie ze mną na gospodarstwie, będzie pomagać mi przy krowach, czy wozić obiad na pole. Zajmie się domem i da mi wspaniałe dzieci. Mnie interesuje spokojne życie na wsi.
Pewnego dnia postanowiłem skorzystać z Internetu i odnaleźć kobietę marzeń. Była to dla mnie ostateczność, ale na dzień dzisiejszy nie żałuję. Zarejestrowałem się na portalu AgroRandka. Pomyślałem, ze to idealne miejsce dla mnie. Znajdę kobietę, która interesuje się rolnictwem. Przeglądałem różne profile, różne osoby oglądały mój profil. Często rozmawiałem za pomocą strony z różnymi kobietami. Jedne były młodsze inne starsze ode mnie. Pewnego razu, zacząłem więcej i częściej pisać z Rolniczką30.
Pisała dużo o sobie o tym, że jej pasją są konie, że kocha wieś. Sam nie posiadam koni, ale poczytałem i porozmawiałem z kilkoma osobami i dowiedziałem się, że moje gospodarstwo całkiem nieźle nadawałoby się do tego, abym mógł także zająć się końmi.
Pierwsze spotkanie odbyło się u mojej wybranki. Był dobry obiad, co świadczyło o tym, że umie gotować, co jest dla mnie dużym plusem. Później zabrała mnie na stadninę koni. Jestem rolnikiem, ale z końmi nie miałem nigdy do czynienia. Postanowiła nauczyć mnie jeździć. Wlazłem okrakiem na ogiera. Nagle podskoczył i pogalopował, ja po kilku sekundach spadłem. I dalej co się stało nie pamiętam. Obudziłem się w szpitalu, nad moją głową stała matka i ojciec. Matka zapłakana, wyzywała kogoś pod nosem.
Po kilku dniach wyszedłem ze szpitala z połamanymi żebrami. W domu zalogowałem się na AgroRandkę, a tam tysiąc wiadomości od Rolniczki30 z przeprosinami. Olałem to, bo co za kobieta, która nie byłaby w szpitalu. Nawet mnie nie odwiedziła. Dni mijały, ja czułem się coraz lepiej i żebra się zrastały. Kilka miesięcy później, byłem w oborze z matką. W pewnym momencie, ni stąd ni z owąd matka powiedziała „Dobrze, ze Ci ta kobietę przegoniłam, co cię zabić chciała, samym nam tu dobrze”.
Myślałem, ze zwariuje. Wszystko stało się jasne, dlaczego nie widziałem jej w szpitalu. To moja zazdrosna, zaborcza matka, która nie może znieść faktu, że mogą mieć kobietę. Szybko popędziłem do domu, dzwoniłem, ale zablokowała mój numer. Napisałem do niej na portalu AgroRanda, w tytule wiadomości napisałem „Znam prawdę – wybacz, spotkajmy się”. Na szczęście była na Internecie. I tak minęło kilka miesięcy od tego wydarzenia, ja wyprowadziłem się od rodziców do ukochanej, pomagam rozwijać jej gospodarstwo. Planujemy już ślub.

Pszenica76



W mojej miejscowości, byłam jedna z niewielu kobiet, które postanowiły zostać w domu i pomagać na gospodarstwie. Wiele moich koleżanek, tuż po maturze spakowało się i wyjechało do miasta na studia. Mnie to nie ciągnęło. Tym bardziej, że kocham to, co robię, czym się zajmuje. Rolnictwo to nie tylko przymusowy obowiązek, to coś, dzięki czemu wiem że żyję. Lata miły, koleżanki założyły rodziny, ja nadal byłam sama. Pewnego niedzielnego popołudnia, poszukując różnych informacji w internecie natknęłam się na portal AgroRandka. Poczytałam trochę o nim, założyłam szybkie konto i wypełniłam ankietę. Po kilku dniach przypomniało mi, się o tym, że założyłam tam konto. Byłam tak zajęta codziennymi sprawami, że zapomniałam szybciej sprawdzić czy coś przyszło. Ku mojemu zakończeniu odezwało się kilka osób. Z większością z nich pisałam prywatne wiadomości. Niektórzy byli dla mnie mniej atrakcyjni inni bardziej. Innym ja się nie spodobałam. Ale z jednym od początku łączyła mnie dziwna więź i pasja. Po kilu tygodniach pisania, postanowiliśmy się spotkać. Spotykamy się regularnie od 3 miesięcy.

Iwonkarolnicz84



Jestem prostym człowiekiem, do życia wiele nie potrzebuje, nie mam też wielu wymagań. Odziedziczyłem po rodzicach gospodarstwo. Czas uciekał, ja robiłem się coraz starszy i chyba zamknięty w sobie. Sąsiad polecił mi AgroRandkę. Nie byłem do końca przekonany, ale z uprzejmości dla kolegi założyłem konto. Szybko udało mi się wszystko ogarnąć. Rozmawiałem z wieloma kobietami. Był to mile spędzony czas. Któregoś dnia zacząłem pisać z interesująca kobietą. Była wykształcona i pochodziła z miasta, nieco starsza ode mnie. Zaintrygowała mnie, zaprosiłem ją do siebie na weekend. Przypadliśmy sobie do gustu i po kilku miesiącach wprowadziła się do mnie.

Andrzej67



Myślałem, że nie ma kobiet idealnych. Że są takie, które patrzą tylko na samochody i gruby portfel. Że przeraża ich praca na roli, a rolnik kojarzy im się z ciapowatym śmierdzącym facetem. Korzystałem już z kilku różnych portali, jednak na większości z nich nie udało mi się znaleźć osoby, która chociaż w 50% łączyła moją pasję do rolnictwa. Dlatego, kiedy dowiedziałem się o portalu postanowiłem ostatni raz spróbować. Po kilku tygodniach, nawiązałem kilka fajnych znajomości. Umówiłem się na spotkania z kilkoma kobietami, aby móc zobaczyć i ocenić je na żywo. Jedna znajomość jest bardziej wyjątkowa od pozostałych. I mam nadzieję, ze wyniknie z tego coś naprawdę poważnego

Ciapek72C

Reklama

Reklama